znowu coś mi sie spodobało;]
na cztery i pół godziny do nieba wzięci..;)

śpiewam i tańczę i jem pomarańcze

życie mi coraz prędzej ucieka...

dzika dzika młodość, moja wielka niewiadoma...;]

+bonus z kursów UW z zeszłego roku;]
aaa, kotki dwa...^^

pzdr mówi maricz
Loża szyderców:P
Kaj
08.12.2006 :: 08:03 :: 84.10.82.133
No przecież będziemy zabawiać rodziców... będą mieli sylwestra życia;]
kolega od zbitej flaszki
03.12.2006 :: 13:39 :: 82.210.135.32
skarbonka z głuszca.
A rodziców marka się wyśle się na enemefaaa.
albo w domku z perkusją się zagnieździmy
KolegaOdFlaszki
03.12.2006 :: 12:37 :: 83.31.232.216
No właśnie, myślę, że powinno się go poinformować, że sylwester u niego będzie:) Tylko nie jestem pewien, czy jego rodzice gdzieś wychodzą:/
A głuszca zagryzł pijany złomiarz i Marek się nad ptaszkiem zlitował,i wypchał puszkami po piwie (lokata kapitału;P)
Neti
03.12.2006 :: 12:29 :: 83.24.10.46
jej :) :) :)
normalnie ah oh i wogole rany :)
ej tak btw czemu Marek nie moze sylwestra zrobic? ;]
maricz
02.12.2006 :: 23:53 :: 212.76.42.4
hodowla martwych głuszców... mocne;]
ja?
02.12.2006 :: 21:58 :: 84.10.82.133
meheheh przeszedł mnie świeży dreszcz młodości i cudownych wspomnień^^ to tak szczególnie apropos guźca vel głuszca, aż bym sobie takiego załatwiła do domu rozumiem, że Marek ma jakieś tajne dojścia do hodowli:)
Mua ćmole;*